Dzięki Draakin (no, nie do końca dzięki niej, ale była nosicielem ;-)) pojechałyśmy do grobu Davida Ben Guriona. Grobu nie widziałam, widok mnie pochłonął.
Zikhron Ya'aqov (mała, urocza mieścinka, w której nie ma nic poza winiarniami i knajpkami zgromadzonymi przy jednej uliczce)
Akko. Forteca nad brzegiem morza. Ma wszystko czego oczekuje się od fortecy: wysokie mury, wąskie przejścia, dużo kamienia. Ma też masę, pięknych w moim rozumieniu, zaułków pełnych bałaganu, dzieci, prania i figur ogrodowych.